Stadion sportowy Oporowska

Historia stadionu przy Oporowskiej jest nierozerwalnie związana z dziejami Śląska Wrocław i sportowym życiem miasta. Historia sportowego kompleksu przy ulicy Oporowskiej sięga lat 1926-1927, kiedy powstały pierwsze plany jego budowy. Autorem przedwojennej koncepcji był Richard Konwiarz, jeden z najważniejszych architektów sportowego Breslau, związany również z projektem Stadionu Olimpijskiego. Pierwotny plan zakładał stworzenie rozległego kompleksu sportowo-rekreacyjnego z boiskiem, bieżnią, boiskami treningowymi, kortami tenisowymi, halą sportową, restauracją, placami zabaw i promenadami. W planach znalazły się nawet amfiteatr oraz pętla tramwajowa. W 1936 roku na obiekt przeniósł się Breslauer SpVg 02, który przed wybuchem II wojny światowej był gospodarzem stadionu.


Po 1945 roku Oporowska zaczęła pisać zupełnie nowy rozdział swojej historii. Na przełomie lat 50. i 60. powstał powojenny stadion Śląska Wrocław, którego trybuny mogły pomieścić około 20 tysięcy widzów. Wraz z obiektem funkcjonowały między innymi boisko treningowe, budynek klubowy, hotel i klubowa kawiarnia. Był to okres, w którym Śląsk coraz mocniej zaznaczał swoją obecność na sportowej mapie Polski. W 1964 roku klub po raz pierwszy awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej. Droga do pozostania w krajowej elicie nie była jednak prosta. W 1969 roku Śląsk spadł z ligi, ale cztery lata później ponownie znalazł się w najwyższej klasie rozgrywkowej i tym razem pozostał w niej przez kolejne dwie dekady.


Lata 70. były jednym z najważniejszych okresów w historii WKS-u. W sezonie 1975/76 Śląsk zdobył pierwszy w swojej historii Puchar Polski, a wiosną 1977 roku po raz pierwszy sięgnął po mistrzostwo Polski. Rok później wrocławianie zostali wicemistrzami kraju, potwierdzając swoją pozycję w ścisłej krajowej czołówce. W 1979 roku kolejne ważne osiągnięcie zapisali na swoim koncie juniorzy Śląska, zdobywając pierwsze klubowe mistrzostwo Polski w swojej kategorii. Oporowska była w tym czasie prawdziwym domem drużyny, choć nie wszystkie najważniejsze spotkania odbywały się właśnie tutaj. Gdy zainteresowanie meczem było szczególnie duże, Śląsk przenosił się na większy Stadion Olimpijski. W 1975 roku to właśnie tam wrocławianie zmierzyli się z Liverpoolem, a dwa lata później rozegrali rewanż z Lewskim-Spartakiem Sofia w Pucharze Europy. Spotkanie z bułgarskim zespołem oglądało około 30 tysięcy kibiców. Podział ról między oboma obiektami był więc wyraźny - Stadion Olimpijski pozwalał przyjąć ogromną publiczność podczas największych europejskich wydarzeń, natomiast Oporowska pozostawała miejscem codziennego życia Śląska, jego ligowych spotkań i najważniejszych wspomnień kibiców.

Jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń w historii stadionu był finał Pucharu Polski rozegrany 19 maja 1982 roku. Na Oporowskiej Lech Poznań zmierzył się z Pogonią Szczecin i zwyciężył 1:0 po bramce Mirosława Okońskiego. Według oficjalnych danych Polskiego Związku Piłki Nożnej spotkanie obserwowało 15 tysięcy kibiców. Sam wybór Wrocławia na gospodarza finału miał szczególne znaczenie. Pierwotnie spotkanie planowano rozegrać w Warszawie, jednak sytuacja polityczna oraz obawy władz doprowadziły do zmiany miejsca rozegrania meczu. Do Wrocławia przyjechały tysiące kibiców, a według relacji przywoływanej przez Łączy Nas Piłka poznańscy fani dotarli do miasta dwoma pociągami. Ich przemarsz z Dworca Głównego na stadion miał liczyć około sześciu tysięcy osób. Tego dnia Oporowska stała się więc miejscem wydarzenia, którego znaczenie wykraczało poza sam sport.


Jeszcze większe wrażenie robi historia rekordowej frekwencji na stadionie. 21 sierpnia 1983 roku Śląsk podejmował Górnika Wałbrzych, a na trybunach miało pojawić się około 25-27 tysięcy widzów. To właśnie ten mecz najczęściej wskazywany jest jako rekord frekwencji Oporowskiej. Po upływie ponad czterdziestu lat trudno jednoznacznie ustalić dokładną liczbę kibiców, ponieważ w zachowanych relacjach pojawiają się różne szacunki. Nie ulega jednak wątpliwości, że stadion był wówczas wypełniony niemal po brzegi. Co ciekawe, tak ogromna publiczność nie oglądała zwycięstwa Śląska. Gospodarze przegrali z beniaminkiem z Wałbrzycha aż 0:3, a na listę strzelców wpisali się Leszek Kosowski, Włodzimierz Ciołek oraz Zbigniew Stelmasiak. Rekord frekwencji został więc ustanowiony podczas spotkania, które dla Śląska zakończyło się wysoką porażką. Pokazuje to, jak wielkim zainteresowaniem cieszył się w tamtym okresie klub i jego występy. Na Oporowską nie trzeba było sprowadzać finału czy meczu decydującego o mistrzostwie, aby trybuny wypełniły się tysiącami ludzi.


Z Oporowską związane są również osobiste historie zawodników, którzy tworzyli wielkość Śląska. Tadeusz Pawłowski wspominał mecz ze Startem Łódź jako jedno z ważnych wspomnień z początków swojej więzi z klubem i stadionem. To właśnie podczas tego spotkania Zygfryd Blaut zdobył głową bramkę, która przypieczętowała awans Śląska do pierwszej ligi. Kilka lat później Pawłowski sam zaczął zapisywać swoją historię przy Oporowskiej, zdobywając tutaj bramki jako jeden z najważniejszych piłkarzy w dziejach WKS-u. Takich historii przez dziesięciolecia powstały przy Oporowskiej setki, a każda z nich tworzyła wyjątkową więź między stadionem, klubem i jego kibicami.


W kolejnych latach stadion był modernizowany i dostosowywany do nowych wymagań. W 2006 roku zamontowano cztery maszty oświetleniowe o wysokości 46 metrów. System oświetlenia zapewniał natężenie 1400 luksów. Główna płyta boiska ma wymiary 105 × 68 metrów i posiada podgrzewaną murawę. Na terenie obiektu znajduje się również boisko boczne, wykorzystywane do treningów, o wymiarach 100 × 70 metrów.


Oporowska była również areną spotkań reprezentacyjnych. W 2008 roku reprezentacja Polski zmierzyła się tutaj ze Słowenią w eliminacjach mistrzostw świata 2010. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a na stadionie pojawiło się około 8400 kibiców. W 2013 roku na Oporowskiej zagrała również reprezentacja Polski kobiet, która pokonała Wyspy Owcze 6:0 w eliminacjach mistrzostw świata 2015. To spotkanie obejrzało 3874 kibiców.


W 2011 roku nadszedł moment symbolicznego zakończenia pewnej epoki. Śląsk rozegrał przy Oporowskiej swój ostatni ligowy mecz przed przeprowadzką na nowy stadion. Rywalem było Podbeskidzie Bielsko-Biała, a gospodarze wygrali 1:0 po bramce Piotra Celebana. Po latach codziennego życia przy Oporowskiej Śląsk przeniósł się na nowoczesny stadion wybudowany z myślą o Euro 2012. Oporowska nie została jednak zapomniana. Już w 2012 roku Śląsk symbolicznie powrócił na swój dawny stadion na mecz z GKS-em Bełchatów. Wrocławianie zwyciężyli 1:0 po rzucie karnym wykorzystanym przez Cristiana Diaza.

Rok 2012 przyniósł Oporowskiej jeszcze jedną wyjątkową rolę. Podczas mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie stadion został bazą treningową reprezentacji Czech. 9 czerwca 2012 roku czescy piłkarze odbyli tutaj trening dzień po bolesnej porażce z Rosją 1:4. Na Oporowską przyszła jednak ogromna grupa kibiców. Według UEFA trening oglądało ponad 2500 osób. Kibice oklaskami wspierali Czechów dzień po ich porażce. Był to jeden z tych momentów, które pokazały, że stadion Śląska może stać się miejscem wyjątkowego spotkania również dla reprezentacji innych krajów.


Stadion gościł również wydarzenia spoza świata piłki nożnej. W 2016 roku rozegrano tutaj Final Four Ligi Mistrzów IFAF Europe w futbolu amerykańskim. Turniej wygrała drużyna Panthers Wrocław, która w finale pokonała Milan Seamen 40:37. Po raz kolejny Oporowska stała się więc areną międzynarodowego wydarzenia sportowego.


W swojej historycznej konfiguracji stadion przy Oporowskiej miał 8346 miejsc. Trybuna odkryta mogła pomieścić 3982 osoby, trybuna kryta 2784, trybuna północna 1104, a sektor dla kibiców gości 476. Trybuna północna nie istnieje już w obecnym układzie stadionu.



Źródła zdjęć: crdownload, groundhopping.se, Stadionkoorts.nl, polska-org.pl oraz autorstwa Adam Szyszka